Szczęśliwi zakochani uważają, że zakochać się na wiosnę to takie proste. Bo wiosną wszystko wydaje się piękniejsze, słońce dostarcza nam pozytywnej energii i zapału do działania. Radykalne zmiany zachodzące w przyrodzie tylko zachęcają nas do zmian w życiu.
Ale co w przypadku, gdy jesteśmy nieśmiali? lub uważamy się za osoby nieatrakcyjne, nieprzebojowe, przeciętne, jesteśmy zrażeni dotychczasowymi niepowodzeniami, nie chcemy przeżyć kolejnego dramatu miłosnego.
To czy w ogóle mamy szansę na znalezienie tej jedynej upragnionej osoby? Przy odrobinie odpowiedniej wiedzy możemy stać się kimś, kim zawsze chcieliśmy być.
Wystarczy naprawdę niewiele, by stać się atrakcyjną osobą, ale praca nad sobą powinna odbywać się w wielu aspektach życia jednocześnie.
Przeszło cztery piąte Polaków uważa, że WIOSNA SPRZYJA MIŁOŚCI.
Zakochani Polacy, to częściej mężczyźni (66%) niż kobiety (57%), najczęściej ludzie młodzi i w średnim wieku (73% dwudziestolatków, 78% - trzydziestolatków i 66%- czterdziestolatków).
Aktualna sytuacja uczuciowa Polaków wiąże się silnie ze stanem cywilnym, w jakim pozostają. Najwięcej zakochanych jest wśród osób żyjących w związkach małżeńskich lub konkubinacie (79%). Zakochana jest także prawie połowa (47%) kawalerów i panien.
Zdecydowanie rzadziej stan ten jest udziałem osób po rozwodach lub pozostających w separacji (18%), a zdecydowanie najrzadziej wdowców (7%).
Bo nie warto tracić czas na myślenie o tym co było (choćby było nawet najpiękniejsze)…. bo to już było i nie wróci, to już historia !!!
Rozmyślania nad przeszłością jedyne co przynoszą to ból, cierpienie i smutek.
Teraz trzeba myśleć o tym co przyniesie nam jutro no i MAJ – m-c zakochanych.
Dzisiaj będzie o manipulacja wśród partnerów.
Nie tylko kobiety, ale i panowie potrafią sprytnie manipulować partnerem w związku, a także a może przede wszystkim w czasie jego rozpadu.
Manipulacja ma na celu wywołanie w partnerze poczucia winy.
Robi wszystko, aby partner zrobił dokładnie to co on chce.
Aby osiągnąć swój cel, sięga po różnorodne środki. Może nas poniżać i grozić. Może na przemian obdarzać nas komplementami, by za chwilę demonstrować swoje niezadowolenie.
Np…."Nie widzisz, jak ja cierpię", "Już cię nie obchodzę".
Wzbudza w nas poczucie winy. Może też odwoływać się do poczucia wdzięczności.
Jak nie ulec manipulacji? Najlepiej zachowaj czujność
Sporządź listę swoich czułych punktów, w które uderza manipulator. Jesteś troskliwa, a nie spełniając jego prośby czujesz się egoistką. Masz niskie poczucie wartości i łatwo omamić cię komplementami.
Postawa obronna
W konflikcie jest odpowiedzią na krytykę lub pogardę. Częściej stosują ją kobiety. Istotą postawy obronnej jest ukryty atak: "To nie ja mam problem, to z tobą jest coś nie tak!". Na przykład on mówi: "Zachowałaś się nieodpowiedzialnie, pozwalając Zuzce nocować u koleżanki! Chyba powinnaś to ze mną skonsultować!", a ona na to: "Tak? A osiem lat temu zabrałeś ją na łódkę bez kapoka, a nie umie pływać! I ty mnie chcesz uczyć?". Oczywiście, taka obrona przez atak często skłania partnera do przyjęcia tej samej perspektywy. I wtedy zaczyna się klasyczna przepychanka. Udowadnianie, kto jest gorszy. Co robić?
Przede wszystkim nie patrz na konflikt jak na negocjacje typu 0:1, w których wygrana jednej ze stron oznacza przegraną drugiej. Staraj się sprowadzać wszystko do konkretów, bez emocji i wyciągania "zbrodni" sprzed lat: "Dlaczego tak sądzisz? Jak inaczej byś sobie to wyobrażał? Co twoim zdaniem powinnam zrobić?". Nie daj się wciągnąć w ping-pong wzajemnych oskarżeń. A jeśli to on wykazuje postawę obronną? Wycofaj się. Powiedz: "Przepraszam, jeśli odebrałeś to jako atak. Ochłońmy przez kwadrans. Wspólnie poszukajmy rozwiązania na przyszłość. Ustalmy, jak miałyby wyglądać podobne sytuacje, czego byś sobie życzył, czego ja bym chciała".
Obojętność
Zdaniem Johna Gottmana tę taktykę stosują w 85% mężczyźni. Mur obojętności jest oznaczą zaniechanie dialogu. Zazwyczaj jest to milczenie (czasem po prostu niesłuchanie: wtrącanie "tak, tak", "uhu"), czasem wyjście z pokoju, z mieszkania. Ten zwiastun katastrofy pojawia się na samym końcu. Wtedy, gdy jedno z partnerów dochodzi do wniosku, że tutaj już nic nie da się zrobić. Co robić?
Jeśli to ty budujesz mur milczenia, zapytaj samą siebie, jakie są twoje priorytety. Czego chcesz? Żeby ten związek trwał? Żebyście doszli do porozumienia? W takim wypadku nie ma sensu odwlekać dyskusji na ten temat. Możesz powiedzieć: "Przepraszam cię, nie mam siły, by dzisiaj o tym rozmawiać. Czy możemy się umówić, że wrócimy do tematu jutro? Odpowiem na wszystkie twoje pytania". A co, jeśli budowniczym murów jest twój partner? Nie da się oczywiście zatrzymać kogoś, kto wychodzi. Być może jemu trudno jest się zmierzyć z tą sytuacją. Spróbuj napisać do niego, wysłać mail, sms. Wyjaśnij w nim, dlaczego to ważne, żebyście rozmawiali. Bez tego związek traci rację bytu. Sekretem dobrych par nie jest zgodność charakterów, ustępliwość. Jest nim umiejętność rozwiązywania konfliktów i podtrzymywania pozytywnego nastawienia do partnera.
Od trzech lat jestem rozwiedziona
i „tułałam” się po różnych stronach
i portalach społecznościowych szukając rozwiązań
dla dręczących mnie problemów,
a także wsparcia, zrozumienia, nowych przyjaźni i znajomości.
Aż w końcu sama postanowiłam coś zrobić dla takich jak ja.
Wiem, że rozwód i życie po rozwodzie może być trudne,